Mark Cavendish wygrywa 12 etap Giro 2011

Mark Cavendish (HTC-Highroad) po finiszu z przerzedzonego peletonu został triumfatorem 12 etapu Giro d’Italia. Drugi był Davide Appollonio (Team Sky), zaś trzeci Alessandro Petacchi (Lampre-ISD).

Dwunasty etap Giro d”Italia wiódł z Castelfidardo do Rawenny, liczył 184 kilometry i rozpoczął się od ucieczki czterech kolarzy, a byli to: Michał Gołaś (Vacansoleil), Stef Clement (Rabobank), Davide Ricci Bitti (Farnese Vini) i Miguel Minguez Ayala (Euskaltel).

Przez większość dystansu ich przewaga utrzymywała się na poziomie 3 minut. Peleton prowadzony przez ekipę HTC-Highroad kontrolował sytuację. Gdy do mety pozostało 20 kilometrów ich przewaga zmalała do 56 sekund i stało się jasne, że o etapowy triumf powalczą sprinterzy.

Ucieczka została skasowana na 13 kilometrów przed metą.

W końcówce, na jednym z ostrych zakrętów, w środku peletonu, miała miejsce kraksa. Jednak Ci, którzy mieli liczyć się w ostatecznej rozgrywce nie ucierpieli.

Ostatecznie doskonale rozprowadzony przez swoich kolegów Cavendish pierwszy przekroczył linię mety, odnosząc drugi triumf w tegorocznym Giro. Drugi był Appollonio, trzeci Petacchi.

W generalce bez zmian.

źródło: www.naszosie.pl

Opublikowano Aktualności | Skomentuj

John Gadret odnosi życiowy sukces – 11 etap Giro d’Italia 2011

Kolarz ekipy AG2R, John Gadret doganiając na 200 metrów przed metą uciekającego Daniela Moreno (Team Katusha), został triumfatorem 11 etap Giro d’Italia. Liderem pozostał Alberto Contador.

Przed startem kolarze oddali hołd tragicznie zmarłemu na 3 etapie Giro, Wouterowi Weylndtowi, który w środę rano został pochowany w Gendawie.

Jedenasty odcinek z Teramo do Castelfidardo liczył 144 kilometrów.

Po długich próbach oderwania się od peletonu, sztuka ta udała się jedenastu kolarzom, a byli to: Christophe Le Mevel (Garmin) oraz Daniel Moreno (Katusha), Marco Marzano (Lampre), Valerio Agnoli (Liquigas), Carlos Alberto Betancourt (Acqua & Sapone), Fabio Taborre (Acqua & Sapone), Simone Stortoni (Colnago), Ignatas Konovalovas (Movistar), Tiago Machado (RadioShack), Lars Petter Nordhaug (Sky Procycling) i Steven Kruijswijk (Rabobank).

Przez większość dystansu przewaga ucieczki nad peletonem wynosiła ok. 2 minut.

Gdy do mety pozostało 25 kilometrów na atak z czołówki zdecydował się Moreno, na 8 kilometrów przed metą dołączył do niego Konovalovas. Wtedy to prowadząca dwójka miała 36 sekund przewagi nad grupą pościgową i ponad 1:30 nad peletonem.

Na finałowym podjeździe, 3 kilometry przed metą, na czele jechała już tylko dwójka kolarzy. Z tyłu bardzo mocno pracowała ekipa Lampre, czujnie tuż za nimi jechał lider, Contador.

Kilometr przed metą peleton tracił jedynie 13 sekund. Na ostatnich metrach Moreno odskoczył od Konovalovasa, jednak z peletonu zaatakował Gadret, który 200 metrów przed metą dogonił Moreno i popędził po końcowy triumf.

źródło: www.naszosie.pl

Opublikowano Aktualności | Skomentuj

Cavendish najszybszy na finiszu 10 etapu Giro d’Italia 2011

Mark Cavendish (HTC-Highroad) wygrał wreszcie etap na tegorocznym wyścigu Giro d`Italia. Brytyjczyk pokonał Francisco José Ventoso (Movistar Team) oraz Alessandro Petacchiego (Lampre – ISD). Liderem pozostał Alberto Contador (SaxoBank).

Kolarze rywalizowali dziś na płaskim, lecz wietrznym odcinku z Termoli do Teramo o długości 159 km. Z przodu znaleźli się m.in.: Bask z francuskim paszportem Pierre Cazaux (Euskaltel-Euskadi), Fumiyuki Beppu (RadioShack) oraz Yuriy Krivtsov (AG2R La Mondiale). Za wygraną nie dawała drużyna HTC-Columbia, która mocno pracowała na Marka Cavendisha.

Ostatecznie na kilkanaście kilometrów przed kreską, trio zostało schwytane, a do walki o zwycięstwo włączyli się sprinterzy. Jednak trochę krwi, napsuł im jeszcze David Millar (Garmin-Cervelo). Szkot zaatakował na około 3 kilometry przed kreską, jednak rozpędzony peleton wchłonął go zaraz po przekroczeniu czerwonego trójkąta, oznaczającego ostatni kilometr.

Pierwszy zaatakował Petacchi, jednak „Ale-Jet” poszedł chyba zbyt wcześnie. Cavendish wyszedł mu z koła, tej sztuki dokonał również Ventoso.

W generalce Alberto Contador ma 59 sekund przewagi nad Kanstantsinem Sivtsovem (HTC-Highroad) oraz 1 minutę i 19 sekund nad Christophem Le Mevel (Team Garmin-Cervelo).

Najlepiej z Polaków jedzie Przemysław Niemiec (Lampre-ISD). Kolarz z Oświęcimia do tej pory jest 31. Michał Gołaś (Vacansoleil-DCM) plasuje się na 77. pozycji, a Sylwester Szmyd (Liquigas-Cannondale) zajmuje 83. miejsce.

źródło: www.naszosie.pl

Opublikowano Aktualności | Skomentuj

Contador wygrał 9 etap Giro i został liderem

Alberto Contador z zespołu Saxo Bank wygrał dziewiąty etap wyścigu kolarskiego Giro d’Italia z Mesyny do Etny długości 169 km. Hiszpan awansował także na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej.

Meta dziewiątego etapu usytuowana była na zboczu wulkanu Etna. Poprzedzała ją kilkunastokilometrowa wspinaczka. Gdy do zakończenia niedzielnych zmagań pozostawało 1,3 km Contador przypuścił decydujący atak.

Hiszpan o trzy sekundy wyprzedził Wenezuelczyka Jose Rujano (Androni Giocattoli) i o 50 Włocha Stefano Garzelliego (Acqua&Sapone). Z Polaków najlepiej spisał się Przemysław Niemiec. Kolarz Lampre zajął 19. miejsce, a do zwycięzcy stracił 1.45.

W klasyfikacji generalnej Contador ma 59 s przewagi nad Białorusinem Kanstantsinem Siwcowem (HTC-Highroad). Trzeci jest Francuz Christophe Le Mevel (Garmin), który traci 1.19.

Poniedziałek będzie dla kolarzy dniem przerwy.

źródło: www.eurosport.pl

Opublikowano Aktualności | Skomentuj

Oscar Gatto wygrał 8 etap Giro d`Italia

Włoch Oscar Gatto z zespołu Farnese Vini wygrał ósmy etap wyścigu kolarskiego Giro d’Italia z Sapri do Tropea o długości 217 km. Drugie miejsce zajął Hiszpan Alberto Contador (Saxo Bank). Liderem pozostał Holender Pieter Weening.

Gatto zaskoczył rywali i uciekł z peletonu na kilometr przed metą na niewielkim podjeździe. Szybko uzyskał minimalną przewagę, ale nikt z peletonu nie próbował go gonić. Do ataku w końcu ruszył Contador, jednak on także nie zdołał dojść uciekającego rywala, który pierwszy minął linię mety.

Zwycięstwo na mecie 8. etapu jest największym sukcesem w karierze 26-letniego Gatto.

Bohaterami etapu było dwóch innych kolarzy. Już 12 kilometrów po starcie z peletonu uciekli Włosi Leonardo Giordani (Farnese Vini) i Mirko Selvaggi (Vacansoleil). Na 90 km przed metą ich przewaga wynosiła ponad sześć minut, obaj dzieli się punktami wywalczonymi na premiach.

Uciekinierom sił jednak nie wystarczyło. Na 7,4 km przed metą peleton ich doszedł, obaj podziękowali sobie za współpracę przez prawie 190 km.

Contador awansował z 9. na 5. miejsce w klasyfikacji generalnej wyścigu, który zakończy się 29 maja w Mediolanie.
źródło: www.eurosport.pl

Opublikowano Aktualności | Skomentuj

7 etap Giro d`Italia 2011 – niespodziewane zwycięstwo Barta de Clercqa

Bart de Clercq z zespołu Omega Pharma-Lotto został niespodziewanym triumfatorem siódmego etapu Giro d’ Italia. To największy sukces 24-letniego Belga, który w tym roku debiutuje w zawodowym peletonie. Drugi był Michele Scarponi, a trzeci Roman Kreuziger. Liderem pozostał Holender Pieter Weening.

Już na początku liczącego 110 km etapu zawiązała się kiluosobowa ucieczka, w krórej znaleźli się: Matteo Montaguti (AG2R La Mondiale), Federico Canuti (Colnago), Giovanni Visconti (Farnese Vini), Jérôme Pineau (Quick Step) i Lars Bak (HTC Highroad). Śmiałkowie długo utrzymywali się na czele, jednak ich przewga oscylowała maksymalnie w granicach trzech minut. Peleton więc miał wszystko pod kontrolą. Na 48 km od głównej grupy oderwał się Johnny Hoogerland, który tego dnia obchodził 28. urodziny. Holender długo nie mógł dołączyć do liderujących kolarzy. Udało mu się to dopiero tuż przed lotną premią w Avellino (89 km).

Im bliżej mety, tym przewaga liderującej grupki konsekwentnie topniała. Tuż po rozpoczęciu najdłuższego podjazdu odpadli Pineau i Visconti. Kilkanaście minut później peleton wchłonął pozostałych uciekinierów.

Mniej więcej w połowie wspinaczki na Montervergine di Mercogliano na odważny atak zdecydował się mało znany Bart de Clercq. 24-letni Belg 5 km przed końcem osiągnął ponad pół minuty przewagi nad peletonem i wszystko wskazywało na to, że siódmy etap zakończy się jego zwycięstwem. I tak też się stało. Debiutujący w tym sezonie w zawodowym peletonie kolarz grupy Omega Pharma-Lotto resztkami sił minął linię mety na pierwszym miejscu. O długość koła przegrał z nim do końca walczący Włoch Michele Scarponi. Najniższe miejsce na podium przypadło Czechowi Romanowi Kreuzingerowi. Na dziewiątej pozycji ukończył etap faworyt wyścigu Hiszpan Alberto Contador.

Pod koniec pierwszej, rozciągniętej grupy do mety dojechał Sylwester Szmyd (46. miejsce). Liderem pozostał Holender Pieter Weening.

W sobotę do głosu powinni dojść sprinterzy. Stosunkowo płaski etap zakończy się na samym czubku „włoskiego buta” – w miejscowości Tropea w Kalabrii.

źródło: www.eurosport.pl

Opublikowano Aktualności | Skomentuj

Petacchi przegrał finisz z Ventoso – 6 etap Giro d’Italia 2011

Francisco José Ventoso (Movistar Team) wygrał 6. etap Giro d`Italia. Hiszpan pokonał Alessandro Petacchiego (Lampre – ISD) oraz Roberto Ferrariego (Androni Giocattoli). W klasyfikacji generalnej prowadzi Pieter Weening (Rabobank Cycling Team).

Kolarze rywalizowali dziś na 216 kilometrowym, pofałdowanym odcinku z Orvieto do Fiuggi Terme. Od startu zaatakowali: Yaroslav Popovych (RadioShack), Sacha Modolo (Colnago-CSF Inox), Frederik Veuchelen (Vacansoleil-DCM), Jussi Veikkanen (Omega Pharma-Lotto) i Kristof Vandewalle (Quick Step). Czołówka między sobą rozegrała górską premię na 40 kilometrze, Soriano nel Cimino (4,5 km; 4,2%, max 9%).

Ucieczka nie poddawała się, a wręcz przeciwnie. Peleton musiał naprawdę sporo się napracować by dogonić uciekinierów. Tempa w odjeździe nie wytrzymywali już wcześniej Włoch Modolo oraz Mistrz Finlandii – Veikkanen. W międzyczasie, bezskutecznie próbował przeskoczyć tam Stefano Pirazzi (Colnago-CSF Inox).

W końcówce solowego ataku spróbował Vandewalle. Jak później się okazało, akcja mogła okazać się zwycięska dla Belga. Samotnie uciekający kolarz, jako ostatni z pięcioosobowej grupki został wchłonięty przez peleton na ostatnich 2 kilometrach.

O zwycięstwo walczyli kolarze klasyczni oraz sprinterzy, choć dla tych drugich, było to dosyć trudne zadanie. Przypomnijmy, że ostatnie 10 kilometrów prowadziło pod górę. Najszybciej finiszował Ventoso. Hiszpan pokonał Petacchiego oraz Ferrariego.

W generalce bez zmian. Wczorajszy triumfator, Peter Weening ma 2 s nad Marco Pinottim (HTC-Highroad) oraz Kanstantsinem Sivtsovem (HTC-Highroad).

źródło: www.naszosie.pl

Opublikowano Aktualności | Skomentuj

Pieter Weening po ucieczce wygrywa 5 etap Giro d’Italia 2011 i zostaje liderem

Pieter Weening (Rabobank) uciekając na 20 kilometrów przed metą, został triumfatorem piątego etapu Giro d’Italia. Holender pokonał Fabio Duarte (Geox-TMC) oraz José Serpa (Androni) i został nowym liderem. Widoczny był Przemysław Niemiec (Lampre-ISD)

Zawodnicy rywalizowali dziś z Piombino do Orvieto, a do pokonania mieli 191 kilometrów, z czego 19 po szutrowych odcinkach, które podzielone były na trzy części. Pierwszy z nich liczy sobie około 7 kilometrów i znajduje się na podjeździe pod Croce di Fighine (153 km, 3 km, 5,5%, max 15%). Dwa pozostałe odcinki znajdowały się w łatwiejszym terenie. Sektory liczyły sobie po około 9 i 3 kilometra. Meta zlokalizowana była 2 kilometrowym, sztywnym podjeździe w Orvieto.

Zaraz po starcie zaatakował Martin Kohler (BMC Racing Team). Samotny kolarz wypracował nawet 12 minut przewagi. Na pierwszym szutrowym odcinku, jego przewaga wynosiła już tylko nieco ponad 5 km.

Kłopoty na wzniesieniu miał lider wyścigu, David Millar (Garmin-Cervelo). Wykorzystał to Yaroslav Popowych (RadioShack), który mocnym szarpnięciem rozerwał peleton. Na zjeździe oderwać próbowali się m.in. Przemysław Niemiec (Lampre-ISD), Dario Cataldo (Quick Step) i Bram Tankink (Rabobank).

Na 20 kilometrów przed metą, zaatakował Pieter Weening (Rabobank) i przełajowiec John Gadret (AG2R La Mondiale). 10 kilometrów dalej dogonili uciekającego Kohlera. Holender „zerwał” Francuza, samotnie podążając w kierunku linii mety. Z tyłu, w pogoń zaangażowany był Przemek Niemiec.

Ostatecznie Weening na mecie zameldował się 8 sekund przed grupą faworytów, którą przyprowadził młody Fabio Duarte przez Jose Serpą. Przemek Niemiec był 48. ze stratą 2 minut i 3 sekund. Michał Gołaś (Vacansoleil-DCM) oraz Sylwester Szmyd (Liquigas-Cannondale) zameldowali się ze stratą 10 minut i 40 sekund, na odpowiednio 106. i 107. pozycji.

W generalce prowadzenie objął Weening, który ma 2 s nad Marco Pinottim (HTC-Highroad) oraz Kanstantsinem Sivtsovem (HTC-Highroad).

źródło: www.naszosie.pl

Opublikowano Aktualności | Skomentuj

4 etap wyścigu Giro d`Italia 2011 – uczczono pamięć Weylandta, łzy Farrara

Ośmiu kolarzy grupy Leopard-Trek przekroczyło razem linię mety 4. etapu w Livorno. Obok kolegów zmarłego Woutera Weylandta znalazł się również jego serdeczny przyjaciel, Amerykanin Tyler Farrar, który podjął decyzję o rezygnacji dalszej z jazdy w Giro. Peleton przyprowadził lider David Millar.

Na wtorkowym etapie kolarze uczcili pamięć tragicznie zmarłego Woutera Weylandta. 216-km odcinek z Genui do Livorno pozbawiony był rywalizacji, ucieczek i walki o sekundy.

Dyrektor wyścigu Angelo Zomegnan podjął taką decyzję po konsultacji z szefami wszystkich grup tuż przed startem. Nie mogło być zresztą inaczej, skoro o takim scenariuszu już w poniedziałek mówili niemal wszyscy.

Na placu Kennedy’ego w Genui ustalono, że peleton będzie poruszał się z prędkością 37-40 km/h. Ustalono również kolejność, w której grupy miały znajdować się na czele peletonu.

Cztery kilometry przed metą na czele stawki pojawili się kolarze grupy Leopard-Trek. Wśród nich znalazł się również Tyler Farrar, bliski przyjaciel i sąsiad Weylandta. Dla amerykańskiego sprintera grupy Garmin-Cervelo był to ostatni etap w tegorocznym Giro. Śmierć przyjaciela nie pozwoliła mu na kontynuowanie jazdy. Obaj spędzali ze sobą bardzo dużo czasu, będąc partnerami treningowymi. Gdy Farrar mijał linię mety, można było dojrzeć łzy spływające spod jego okularów.

Wyniki etapu nie będą liczone do klasyfikacji generalnej.

źródło: www.eurosport.pl

Opublikowano Aktualności | Skomentuj

Wouter Weylandt nie żyje !!! – 3 etap Giro d’Italia 2011

- Pomimo natychmiastowej pomocy nie mogliśmy nic więcej zrobić – powiedział doktor Giovanni Tredici w rozmowie z telewizją RAI. Wouter Weylandt zmarł w wyniku obrażeń po upadku, któremu uległ w trzecim etapie Giro d’Italia. Belgijski kolarz grupy Leopard-Trek miał 26 lat.

Wouter Weylandt upadł kilka kilometrów przed metą, na wzniesieniu Passo del Bocco, i uderzył twarzą w ziemię. Doszło do koszmarnie wyglądającego krwotoku, co można było obejrzeć w bardzo drastycznym przekazie telewizyjnym. Lekarze przeprowadzili natychmiastową reanimację. Aby do niej doszło ratownicy musieli odciąć mocowanie kasku belgijskiego kolarza. Po 40 minutach interwencji medyków, zawodnika grupy Leopard-Trek zabrał helikopter. Niestety życia 26-letniego Woutera Weylandta nie udało się uratować. Wobec tragicznej sytuacji organizatorzy odwołali tradycyjne ceremonie nagrodzenia zwycięzcy etapu.

W poniedziałek wieczorem do Malpensaaccompagnata przybędzie żona Weylandta – Anne Sophie wraz z jego ojcem. Wouter i Sophie spodziewali się narodzin dziecka we wrześniu…

- Dziś nasz kolega i przyjaciel Wouter Weylandt odszedł w wyniku obrażeń po upadku w trzecim etapie Giro d’Italia. Cały zespół pogrążony jest w smutku i ogromnym szoku. Jesteśmy myślami z rodziną i przyjaciółmi Woutera. Przekazujemy nasze głębokie kondolencje. To trudny dzień dla kolarstwa i dla naszego zespołu – napisano w komunikacie grupy Leopard-Trek.

Rok temu wygrał w trzecim etapie, w tym… zmarł

Wouter Weylandt urodził się w belgijskim Ghent 27 września 1984 roku. W latach 2005 – 2010 reprezentował grupę Quick-Step. W tym sezonie związał się kontraktem z ekipą Leopard-Trek. Rok temu na trzecim etapie Giro osiągnął jeden z najlepszych wyników, czym było zwycięstwo. Było to 10 maja. W poprzedniej edycji wyścigu, wliczając etapowe zwycięstwo, dwukrotnie zajmował miejsca w pierwszej dziesiątce.

- Dla nas wszystkich Wouter był przyjacielem, a nie kolegą. Zapamiętamy go jako człowieka niezwykłej uczciwości, zawsze chętnego do pomocy, zawsze z uśmiechem na twarzy i hojnego dla innych. Odejście Woutera pozostawia koszmarne uczucie pustki i nieopisanego smutku. Chcemy go zapamiętać z rękami uniesionymi do góry w szalonej radości po zwycięstwie. Jak w Middelburg rok temu – napisano w oświadczeniu grupy Quick Step.

Trzeci etap Giro d’Italia wygrał Hiszpan Angel Vicioso z grupy Androni. Drugie miejsce zajął David Millar (Garmin) i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu. Po wypadku Weylandta organizatorzy zdecydowali się odwołać ceremonię nagrodzenia zwycięzców.

źródło: www.eurosport.pl

Opublikowano Aktualności | Skomentuj